Dyskusja dotycząca tematu Epoka.., który znajduje się w kategorii Tawerna (Rozmowa na tematy niezwiązane z Tibią), na forum Hyde Park (Uciekł Ci pies? A może chcesz pochwalić się nowo zakupioną koszulką? Te i inne pozatibijskie tematy możesz poruszyć w tym dziale.). Treść: Witajcie,
chciałbym Was zapytać czy Wasze życie dzieli się na pewne segmenty, części, epoki , rozdziały.. Jak wiadomo czas dzieciństwa, szkoły ...
chciałbym Was zapytać czy Wasze życie dzieli się na pewne segmenty, części, epoki, rozdziały.. Jak wiadomo czas dzieciństwa, szkoły podstawowej, gimnazjum to pewne odzielne historie naszego życia.. Oczywiście jest też wiele innych aspektów tego pojęcia.. Bo przecież gdy kumpel którego znamy od kilku lat, jedna z najważniejszych osób w naszym życiu wyjeżdza za granicę by prawdopodobnie nie pojawić się w Polsce już nigdy to sądze że umiera pewien okres w naszym życiu..
Co wtedy czujemy? Co czujemy gdy czas bycia nastolatkiem znika z naszej codzienności, czas bycia mężczyzną zbliża się nieuchronnie.. Czy jest to smutek za czymś co odchodzi? Radość z nowej epoki w którą wchodzimy?
Wiadomo że nie możemy całe życie się bawić, imprezować, myśleć tylko z dnia na dzień.. Kiedyś przyjdzie czas by spojrzeć w przyszłość i zadać sobie pytanie: co chcemy w życiu osiągnąć i czy na pewno jest to dobry wybór..
Ale czy naprawdę jest nam z tym dobrze? Czy nie czujemy tego sentymentu, czy chcielibyśmy jednak zostać w miejscu w którym stoimi i stać tak do końca świata i dzień dłużej..
Czy lęk przed nieznaną epoką naszego życia jest w stanie tak sparaliżować nasze zmysły że podejmujemy złą decyzję? Czy chęć zachowania starego porządku wpływa na nasze decyzje odnośnie przyszłości naszej i osób bliskich? Czy ból po odejściu najpiękniejszych chwil naszego życia zastąpi kiedyś radość z tego co ma być jutro?
Czy mam tyle siły i determinacji by ułożyć życie pod swoje dyktando?
Od kiedy wyrosły mi pierwsze włosy na jajach jestem zupełnie innym człowiekiem...
Ja swojego życia wole nie dzielić na takie epoki, bo potem bardziej żałuje tego co robiłem.
Troszkę myślałem nad tym. Ogólnie żyję swoim życiem - toczy się ono stale wydawać by się mogło, że monotonnie. Ale pewne rozdziały mojego życia zostały bezpowrotnie zamknięte. Muszę się chyba z tym pogodzić a to co przede mną? Zobaczymy co przyniesie los. Wg. mnie życie można dzielić na epoki, ale dopiero jak będę stary siedział w bujanym fotelu przy kominku i rozmyślał o tym co dokonałem. Bo czasem lepiej żyć troszkę spontanicznie bez obmyślania każdego następnego dnia...
Tibia.net.pl: Hyde Park (Uciekł Ci pies? A może chcesz pochwalić się nowo zakupioną koszulką? Te i inne pozatibijskie tematy możesz poruszyć w tym dziale.) Temat: Epoka.. Witajcie,
chciałbym Was zapytać czy Wasze życie dzieli się na [...]