"Nikt nie mo?e by? Ateist?" - Opinie.

Status
Zamknięty.
Odp: "Nikt nie mo?e by? Ateist?" - Opinie.

Ja tego nie sugeruje, tak mowi Biblia. To, ze Ty uwazasz, ze Boga nie ma to tylko i wylacznie Twoja sprawa, nikt nie nakazuje Ci wielbienia Jego majestatu, robisz to co chcesz, poniewaz masz wolna wole. Odpowiedz na istnienie zla podal Ci kolega wyzej.
Pozwol? sobie zacytowa? Tw?j poprzedni post:
Zyli, aby slawic/wielbic Boga, przeciez po to jest cale nasze zycie.
Da?e? wyra?nie do zrozumienia, ?e na tym nasze ?ycie polega; nie przejmowa?e? si? opini? innych tylko wywnioskowa?e? co? z w?asnego widzi misie. ;)

@budzik
Dobry kontrargument, nie umiem odpowiedzie? =d. Wygra?e?. Nie przekona?e? mnie do wiary, ale w dyskusji ponios?e? zwyci?stwo, gratuluj?.
 
Odp: "Nikt nie mo?e by? Ateist?" - Opinie.

Znow ten temat... A ja znow sie wypowiem.
Bo nauka nie jest wystarczajaco ogarniata, zeby ogarnac co bylo wczesniej, ale cos bylo.
Wczesniej byly jakies cywilizacje, one zniknely ze wszechswiata, ale we wszechswiecie nic nie ginie, dlatego te atomy czy inne gwiezdne gowna znow sie polaczyly w ludzi, kiedy my wyginiemy, a ziemia zniknie powstanie po jakims czasie cos innego i tak w kolko. Nie mozemy tego zbadac i potwierdzic, ale to moze dowodzic, ze nie jest potrzebny bog do tego, zeby mieszac w kosmicznych czastkach z ktorych powstaja planety, a na planetach atomy lacza sie w zycie.

Co do historyjki budzika, to moze i jest fajna, ale nie wyjasnia nic. Z zalozen w pierwszym poscie, wczesniejsze forym czlowieka byly coraz mniejsze... Gowno prawda, jak pisalem poprostu kiedys moglo cos byc, nie wiemy tego, ale sie rozpadlo i wedrowalo po kosmosie. Kiedy powstawal uklad sloneczny i ziemia to grawitacja znow sciagnela odpowiednie czasteczki a reszte sobie dospiewacie.

Cos mi tu przerywa, wiec moje dalsze czesci postu moga sie nie trzymac kupy albo powtarzac...

No i tak jak w historyjce. Nie widac boga a jest, wiec tak samo nie widac wczesniejszej ewolucji a byla... Czyli ci ktorzy wieza w boga moga wiezyc w ewolucja, ktora jest w stanie boga obejsc i jest on nie potrzebny.
 
Ostatnia edycja:
Odp: "Nikt nie mo?e by? Ateist?" - Opinie.

Pozwolę sobie zacytować Tw?j poprzedni post:
Dałeś wyraźnie do zrozumienia, że na tym nasze życie polega; nie przejmowałeś się opinią innych tylko wywnioskowałeś coś z własnego widzi misie. ;)
@budzik
Dobry kontrargument, nie umiem odpowiedzieć =d. Wygrałeś. Nie przekonałeś mnie do wiary, ale w dyskusji poniosłeś zwycięstwo, gratuluję.

O zgrozo, wiesz co to ironia?

Czyli ci ktorzy wieza w boga moga wiezyc w ewolucja, ktora jest w stanie boga obejsc i jest on nie potrzebny.

Nie wszystkie religie przyjmuja stanowisko popierajace teorie ewolucji, wiec praktycznie czesc ludzi wierzac w Boga nie moze wierzyc w ewolucje.

//down:
Nie probuje zablysnac, lecz wytlumaczyc Ci cos, co widocznie sprawia Ci problem w odbiorze.

Brak inteligencji pokazuja Twoje posty, w ktorych piszesz o swoim braku wiary przez pryzmat niepewnosci istnienia Boga - przeciez ta niepewnosc to podstawa i fundament kazdej wiary, gdyby istnialy dowody potwierdzajace istnienie Boga wiara stracilaby sens... Odnosze wrazenie, ze na sile probujesz udowodnic mi cos, o czym tak na prawde nie masz pojecia.
 
Ostatnia edycja:
Odp: "Nikt nie mo?e by? Ateist?" - Opinie.

Tutaj nie było żadnej ironii bo wypowiedź była szczera, o zgrozo - a nawet jeśli była to źle jej użyłeś, bo każdy to może przyjąć w inny spos?b. Nie pr?buj zabłysnąć inteligencją, jeśli nie wiesz jak jej użyć.
 
Ostatnia edycja:
Odp: "Nikt nie mo?e by? Ateist?" - Opinie.

Og?lnie źle to wszystko jest pojmowane.
Wątpię czy istnieje człowiek kt?ry w og?le nie wierzy w Boga.
Od dziecka jesteśmy uczeni "paciork?w" i tego, że B?g jest wśr?d nas etc. I to ziarno zasiane w nas od małego zostało i zostanie na zawsze.
Jaki z tego wniosek? Wierzymy, ale nie wierzymy, a raczej boimy się nie wierzyć.
Każdy ma wątpliwości co do wiary, ale określenie Ateizm, czyli całkowity brak wiary w Boga jest bujdą. Jak to nazwać? Wahaniem? Nie. Można to nazywać r?żnie, ale najtrafniejszym określeniem chyba będzie Deizm. Każdy ma wątpliwości czy B?g istnieje czy nie, ale skoro ludziom wpajano te wiedzę od tylu lat z pokolenia na pokolenie to chyba coś musi w tym być, ale z drugiej strony, nigdy tego Boga nie widziałem, nie słyszałem, nie czułem, nie ingerował w moje życie. W głębi ducha każdy jednak wierzy w tego Boga, ale ma wątpliwości, dlatego jest Deistą, wierzy w tego Boga, nawet w najmniejszym stopniu, ale nie wierzy, że B?g nie ingeruję w ludzkie życie.
 
Odp: "Nikt nie mo?e by? Ateist?" - Opinie.

Og?lnie ?le to wszystko jest pojmowane.
W?tpi? czy istnieje cz?owiek kt?ry w og?le nie wierzy w Boga.
Od dziecka jeste?my uczeni "paciork?w" i tego, ?e B?g jest w?r?d nas etc. I to ziarno zasiane w nas od ma?ego zosta?o i zostanie na zawsze.
Jaki z tego wniosek? Wierzymy, ale nie wierzymy, a raczej boimy si? nie wierzy?.
Ka?dy ma w?tpliwo?ci co do wiary, ale okre?lenie Ateizm, czyli ca?kowity brak wiary w Boga jest bujd?. Jak to nazwa?? Wahaniem? Nie. Mo?na to nazywa? r??nie, ale najtrafniejszym okre?leniem chyba b?dzie Deizm. Ka?dy ma w?tpliwo?ci czy B?g istnieje czy nie, ale skoro ludziom wpajano te wiedz? od tylu lat z pokolenia na pokolenie to chyba co? musi w tym by?, ale z drugiej strony, nigdy tego Boga nie widzia?em, nie s?ysza?em, nie czu?em, nie ingerowa? w moje ?ycie. W g??bi ducha ka?dy jednak wierzy w tego Boga, ale ma w?tpliwo?ci, dlatego jest Deist?, wierzy w tego Boga, nawet w najmniejszym stopniu, ale nie wierzy, ?e B?g nie ingeruj? w ludzkie ?ycie.

Wierzymy (oczywiscie nie wszyscy, sa osoby, ktore zyja wedlug wiary i do takich osob nie mam zadnych zarzutow), bo religia w tym wypadku katolicyzm wpisala sie na dobre w nasza tradycje i jest postrzegana jako elementarna czastka naszego kraju, a kto nie wierzy ten buc i pedal. Nie mam zarzutow co do agnostykow, ale wierzenie, ze Bog stworzyl wszechswiat, ale nie interesuje sie swoim dzielem jest dla mnie dosyc dziwne. Ja sam swiat postrzegam przez dowody naukowe potwierdzajace dane tezy.
 
Status
Zamknięty.
Back
Do góry