Odp: Nocleg Wroc?aw
@xevis
To ja nie wiem po co ty gdzies jezdzisz. Zeby w hotelu siedziec 24/7?
Tanio zanczy tanio. Pare dyszek za noc max. Wracasz na nocke do hot(s)elu (albo rano ;p), przesypiasz pare godzinek i tyle. Noclegu sie szuka po to zeby tam spac, a nie zeby miec silownie.
W sumie wszystko zalezy od celow wyjazdu i od osoby. Jeden sie pojdzie przespac w hotelu a reszte czasu bedzie cos robic konkretnego (robota albo zabawa), a drugi bedzie 2/3 czasu siedzial w hotelu nad basenikiem albo innymi pierdolami...
4-5 dyszek za osobe. Znosne lozka, nie zasyfione lazienki i ewentualnie dobra lokalizacja zeby nie tracic czasu albo kasy na dojazd. Cos wiecej potrzeba? Nie. Chyba, ze jak ty, musisz miec hotele z basenami...
Ja rozumiem jeszcze jak bys na miesiac czy chociaz 2 tygodnie jechal gdzies, to ogarniete miejsce sie przyda, bo przez kilkanascie dni chcac nie chcac spedzisz troche czasu w tym hotelu. Ale jak sie jedzie na 2 dni czy 3? Gdzie przez 90% czasu cie tam nie ma a pozostale 10% to wpad na chwile zeby skoczyc pod prysznic po calym dniu i sie przespac? To po kij mi te baseny i inne silownie? Nie lepiej wyjsc na miasto?
Jak ktos pisze tanio, to dla mnie logiczne, ze chce miec troche miejsca, dach, lozko i kibel zeby sie wysrac, a nie spac na dworcu.
Ja to widze 3 opcje w szukaniu noclegu.
Tanio bez niczego, czyli najsensowniej dla mnie na niedlugi wyjazd. Nocleg to nocleg, na noc lozko i tyle, a nie sauny i baseny.
Normalnie z jakimis "luksusami". Jak sie jedzie na dluzej to sie oplaca czasem. Albo jak sie jest pierdzielonym ksieciuniem i ziarenko piasku pod materacem przeszkadza...
Albo full opcja ktora troche kosztuje, ale wtedy juz nikt nie zadaje pytan czy ktos moze polecic tani nocleg...
W sumie jest jeszcze opcja darmowa, tyle, ze do miasta srednio sie nadaje. Namioty albo autko duze i na dziko sobie przenocowac i tyle. A nie pierdzielenie sie z saunami i basenami xd
I w sumie to jest chyba najfajniejsza opcja. Jechac sobie w gory jakies czy nad morze, gdziekolwiek... Survivalowo troche pomieszkac i miec frajde.
No ale, co juz pisalem, jedni jada sie pobawic i cos porobic, a inni siedziec 14h dziennie w holtelu na basenie nic nie robiac(super wakacje!).
Btw. Jak bys mi powiedzial np rok temu niecaly, ze w plocku mam wydac 400 czy 500 zl na nocleg(w 4 osoby) to bym cie wysmial. Spalismy w namiotach ktore plywaly w wodzie do kolan a i tak bylo zajebiscie xD Albo pare tygodni temu w krakowie gdzie na lozko sie walnalem na 4 godziny zeby rano wstac ze sloncem i znow wybyc na miasto. Tez mialem placic za to lozko kilka stowek? Po co? Nawet nie pamietam czy bylo niewygodne xd Czy np na splyw kajakowy, tez mielismy plywac tak, zeby pod jakies hotele wieksze trafic i placic tam za nocleg po pare stowek? Czasem namiocik, czasem jakies domki z dupy za ok 20zl za noc, ale spac sie dalo i tez bylo zajebiscie
