Tajemniczy Miecz

Status
Zamknięty.

Bezimienny741

Advanced User
Zarejestrowany
Dołączył
Lipiec 22, 2009
Posty
172
Liczba reakcji
9
Wiek
28
Tajemniczy Miecz



Rozdzia? 1. - Batalie Atakuj?



Dawno temu, w krainie Ador rozgrywa?a si? straszna wojna.Toczy?a si? ona o miecz,kt?ry by? tak pot??ny,?e nawet bogowie si? go bali.By? w posiadaniu elf?w,lecz krasnoludowie chcieli go mie? na w?asno??.Wypowiedzieli wi?c wojn?, kt?ra okaza?a si? najstraszliwsz? w dziejach.Na pocz?tku atakowa?y hordy piechur?w,nast?pnie husaria a z ty?u os?aniali ich pot??ni magowie i maszyny do strzelania pociskami.Po stronie elf?w byli za?:?ucznicy,wybitni rycerze jak i r?wnie pot??ni czarnoksi??nicy,a za nimi miotaj?ce kamieniami ogniste golemy.
Bogowie patrz?c na to co si? dzieje,nie mogli wytrzyma? tego widoku i jeden z nich postanowi,?e miecz umie?ci w takim miejscu,z kt?rego b?dzie m?g? go ruszy? jedynie najsilniejszy i najdzielniejszy wojownik, z czyst? dusz?, dobrym sumieniem i ambicj?.Wielu si? myli?o w tej sprawie.Wcale nie by?o to takie ?atwe.Wiele os?b tam zgin??o,nawet najwi?ksi kr?lowie w dziejach,w tym wielki wojonik oraz w?adca : Xandier Andarus III.By? on wielkim autorytetem,rz?dzi? d?ugo i m?drze.Zawsze wygrywa? boje,ale gdy si? dowiedzia? o tym mieczu,chcia? go mie? na w?asno??.Nie tylko ludzi zostali zatraceni wizj? posiadania tego artefaktu.Starali si? elfowie,krasnoludowie,nawet niekt?re gnomy pr?bowa?y,lecz nikomu si? nie powiod?o.Miecz spoczywa? w odm?tach piekielnego ognia blisko 10.000 tys lat, gdy mia? zosta? wydobyty przez pewnego cz?owieka,kt?ry niedawno przyby? do miasta.I tu zaczyna si?,moi mili nasza opowie??...



Rozdzia? 2. - Kto to jest?



W mie?cie, knajpa "Czarny Kruk" nie by?a zbyt popularna.Zbiera?a si? tam jedynie ?achudra, z?odzieje i nicponie. Najpopularniejszym napojem tam spo?ywanym by?o piwo.Mo?na tam by?o us?ysze? wiele plotek i ciekawych rzeczy,jakie si? dzia?y poza murami kr?lestwa.Knajpow? "harmoni?" zak??ci?o wej?cie pewnego cz?owieka.Nikt go nie zna?. By? nowy.Po wygl?dzie mo?na by?o rozpozna?,?e by? m?ody...Czarno-krucze w?osy, b?ysk w oku,dobrze zbudowany i jasna cera.Ciuchy nie by?y zbyt nowe.Podarta,zakurzona p?achta,kt?ra by?a zarzucona tak,?e zakrywa?a g?ow? i dodawa?a tajemnicy, porozszarpywane spodnie,sk?rzane buty i pasek , na kt?rym wisia?o wiele rzeczy, np. Poczynaj?c na mieczu, r??nych trunkach ko?cz?c na sakiewce pe?nej z?ota.Podszed? o lady, i zam?wi? jak gdyby nigdy nic piwo.Pewien m??czyzna zainteresowa? si? nim,i podszed? pytaj?c:
-Jak si? nieznajomy nazywasz?
-Ludzie na mnie m?wi? "Tajemniczy W??cz?ga"
-A mo?na pozna? twe prawdziwe imi??
-Moje imi?? Sam go nie znam.
-Jak to?
-Zosta?em wychowany w pewnej wiosce, moi rodzice mnie porzucili.
-Wi?c jeste? nie masz imienia?
-Tak
-Wi?c jak na ciebie mo?na m?wi??
-Nie wiem.
-Barman,piwo dla niego.
Po pewnym czasie,bardzo si? polubili.Nasz bohater dowiedzia? si?,?e ?w cz?owiek nazywa si? Tom,ale wi?kszo?? przezywa?a go "z?ota r?czka" , poniewa? mia? smyka?k? do naprawiania i konstruowania pu?apek i zmy?lnych urz?dze?. W??cz?ga by? wyko?czony podr??? i przebywaniem w knajpie,wi?c postanowi? przespa? si? w zaje?dzie, nie by? on zbyt luksusowy. Krzes?o,stolik,???ko nie najlepszej jako?ci ze spruchnia?ego drewna i obok kube? z wod? i szmata do powycierania si?, ale nie narzeka?.Nad ranem zauwa?y?,?e jego wszystkie oszcz?dno?ci, kt?re mia? w sk?rzanej sakiewce,nie by?a to poka?na suma,zosta?y skradzione. Zdenerwowa? si?,lecz pomy?la?,by zarobi? pieni?dze mo?e zosta? terminatorem u jakiego? z mistrz?w. Jak postanowi?, tak i zrobi?. Wybra? wykuwanie or??u. Jego pracodawca,nieco stary nazywa? si? Malcolm.Po tygodniu nazbiera? tylko tyle,by kupi? sobie nowe ubranie i co? do jedzenia,ale ma?? porcj?.Ku?nik wys?a? go do innego miasta,po?o?onego o 20 km dalej, by kupi? materia?y potrzebne do wyrobu mieczy jak i he?m?w do zbr?j.Sam nie pojecha?,poniewa? wiedzia?,?e jest to trudna droga nafaszerowana niebezpiecze?stwami takimi jak : dzikie wilki, bandyci a tak?e piraci.Min?? miesi?c,a nie by?o widu ani s?ychu o terminatorze ku?nika.Ka?dy my?la?,?e dopadli go bandyci...By? ju? zatrudniany kolejny pracownik,kiedy nagle wjecha? do miasta z sakiewkami z?ota,mieczami i materia?ami.
-Jednak ?yjesz!
-A co my?la?e??
-No my?la?em,?e...zaraz, zaraz.Sk?d masz te wszystkie rzeczy i tyle dukat?w??
-Aaa,bandyci mi po?yczyli. Opierali si?,ale ich przekona?em.
-Jeste? bardzo dzielnym cz?owiekiem.
-Taa, teraz tak m?wisz,odchodz?.!Mam do?? pieni?dzy,starczy mi na d?u?szy czas.
-Ale...
-?egnam!
Po czym rzuci? mu materia?y i miecze,a nast?pnie poszedl w swoj? stron?. By? g?odny,wi?c wst?pi? do przydro?nej knajpy zje?? co?.Zobaczy? w niej Toma,kt?ry mia? do niego pewn? spraw?
 
Status
Zamknięty.
Back
Do góry