Co nowego?
Tibia.net.pl

PO ZMIANIE SKRYPTU FORUM MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z LOGOWANIEM. "ZRESETUJ HASŁO(klik)", ABY SIĘ ZALOGOWAĆ .

JEŻELI NIE PAMIĘTASZ STAREGO E-MAILA ZAJRZYJ NA NASZEGO "DISCORDA(klik)" LUB "NAPISZ E-MAILA(klik)"

wychowawca kolonijnyDarłowo-Kate Sayuki

Dtp

Stały bywalec
Dołączył
Grudzień 29, 2009
Posty
518
Liczba reakcji
107
Wiek
25
Witam was moi drodzy
Kiedyś wchodziłem na to forum. Kiedyś, mam na myśli jakieś 10 lat temu. Więc jakbyście się zastanawiali kim jestem, to jestem nikim:)

Będąc wychowawcą kolonijnym na jednym z turnusów nad morzem, a dokładnie w Jarosławcu z kochanymi dzieciakami, z którymi po prostu kocham pracować, pojechaliśmy na wycieczkę do Darłowa. Jadąc tam przypomniałem sobie pewną historyjkę. Co dziwnego, przeczytałem ją jakieś 10 lat temu, napisaną na tym forum internetowym przez wydaje mi się Kate sayuki. Post był o tym, że ktoś w sylwestra puszczając fajerwerki przewrócił je i owe rakietki strzelały w blok, przez co zostały jakieś ślady. Historyjka głupia, ale zapadła mi w pamięć. I o ile w ogóle nie myślałem o niej nigdy, tak jadąc do tego miasta, nagle mi się gdzieś przypomniała. Śmiesznie i nostalgicznie.

Jeśli ktoś jest zainteresowany tym jak wygląda praca wychowawcy kolonijnego, to mogę dać link do całego wpisu, który znajduje się gdzie indziej=)
 
Do góry