- Dołączył
- Wrzesień 6, 2010
- Posty
- 23
- Liczba reakcji
- 6
Odp: Sens istnienia
Przecie? mo?na chcie? udowni? zar?wno istnienie jak i nieistnienie czego?. Zawsze s? dwie wersje. Dobry przyk?ad: rozprawa s?dowa - prokurator stara si? udowodni? to, ?e osoba winna pope?ni?a zarzucany Mu czyn, natomiast osoba winna stara si? udowni?, ?e nie pope?ni?a zarzucanego czynu; to dzia?a w dwie strony. Pomin? w?tek s?o?ca. Co do udowodnienia istnienia Boga - ca?kowicie si? zgadzam. Atei?ci i chrze?cijanie - sprawa jak zawsze napi?ta, jedni b?d? starali si? pokaza? drugim, ?e tylko to co Oni m?wi? jest prawd? i nigdy nie dojd? do porozumienia.
Nie odbierz mojego posta jako atak na siebie, ale troch? odwracasz kota ogonem. Dowodzi si? istnienia rzeczy i zjawisk, a nie ich nieistnienia. Na rozprawie s?dowej nale?y udowodni? oskar?onemu win? - on nie musi udowadnia? swojej niewinno?ci, je?eli nie ma dowod?w przeciwko niemu. I w ko?cu to chrze?cijanie powinni dowie?? istnienia Boga zamiast wymaga? od ateist?w, ?eby dowiedli, ?e go nie ma. To jedno, a drugie - sama wiara zawiera w sobie przyj?cie czego? pomimo braku dowod?w. Nie musz? wierzy? w to, ?e s?o?ce wstaje rano - bo ?yj? na tym ?wiecie ju? troch? lat i ka?dego ranka widz?, ?e faktycznie tak si? dzieje - analogicznie wiem, ?e s?o?ce wstaje rano, nie musz? w to wierzy?. W momencie, w kt?rym istnienie Boga zostanie udowodnione wiara przestanie istnie? i zostanie tylko wiedza. P?ki co atei?ci powinni uszanowa? wyznanie chrze?cijan, chrze?cijanie powinni uszanowa? sceptycyzm ateist?w i wszystkim nam b?dzie ?y?o si? lepiej.
Przecie? mo?na chcie? udowni? zar?wno istnienie jak i nieistnienie czego?. Zawsze s? dwie wersje. Dobry przyk?ad: rozprawa s?dowa - prokurator stara si? udowodni? to, ?e osoba winna pope?ni?a zarzucany Mu czyn, natomiast osoba winna stara si? udowni?, ?e nie pope?ni?a zarzucanego czynu; to dzia?a w dwie strony. Pomin? w?tek s?o?ca. Co do udowodnienia istnienia Boga - ca?kowicie si? zgadzam. Atei?ci i chrze?cijanie - sprawa jak zawsze napi?ta, jedni b?d? starali si? pokaza? drugim, ?e tylko to co Oni m?wi? jest prawd? i nigdy nie dojd? do porozumienia.
